Nieco ponad 50 km na północ od Kruszwicy leży miasto powiatowe Inowrocław. Znane uzdrowisko, choć teraz z nieczynnymi od września ub. roku tężniami. Kuracjusze zawiedzeni, a władze miasta szukają wykonawcy remontu. Mimo tego Inowrocław ma swoją piękną zieloną dzielnicę, którą stanowią Solanki, oaza zieleni. Mikrobus z działaczami lewicy zaparkował tuż przy wejściu do parku, pod zdobiąca go statuą betonowego pawia, będącą zarazem zegarem słonecznym.
Przy lewym wejściu do parku, obok straganów z pamiątkami, solnymi lampkami, magnesami na lodówkę i cukrową watą rozłożyły się ekipy techniczne lewicy z podium scenicznym i ścianką z tłem, kilkoma rzędami krzeseł, kamerami i nagłośnieniem. Obok, swobodnie przemieszczał się ciąg pieszych wchodzących do parku.

Spotkania z ludźmi lewicy w rządzie i parlamencie są otwarte i dostępne dla każdego, kto chce przyjść, posłuchać, zadać pytanie, zrobić sobie zdjęcie.
Schodzącym się na spotkanie osoby w koszulkach z napisami „Najpierw ludzie, potem ludzie” (hasło letnich spotkań na trasie po Polsce) rozdawali gazetki informujące o dokonaniach lewicy i częstowali krówkami. Szybko okazało się, że miejsca w rzędach już są zapełnione, a rośnie tłumek stojących i zatrzymujących się spacerowiczów.
Organizatorzy nie zwozili „swoich” uczestników spotkania, a każdy obecny mógł zademonstrować swoje poglądy. Przy sąsiednim wejściu do parku pięciu rosłych młodzieńców z Konfederacji i narodowców rozpięli swój transparent z napisami „Precz z komuną” i „Precz z lewactwem”, cokolwiek pod tym rozumieli, byli w wolnym tolerancyjnym kraju. Odstali swoje i zniknęli.
Tymczasem spotkanie rozpoczął marszałek Włodzimierz Czarzasty, który nie tylko podziękował za zaproszenie na Kujawy Piotrowi Hemmerlingowi, ale wystąpił też w roli zaklinacza deszczu, akcentując lewicową „sprawczość” nie tylko w Sejmie https://www.facebook.com/reel/918009311312303 Zapowiadając wystąpienia swoich koleżanek i kolegi, wiceprzewodniczących Nowej Lewicy – odniósł się do dzisiejszej niebezpiecznej sytuacji rodzącej się z mowy nienawiści. – Mam nadzieję, że sytuacje, które dziś obserwujemy, nigdy nie doprowadzą do pełnej nienawiści. Pamiętajmy, że wszystko zaczyna się od słowa. Potem jest kamień, później wybita szyba, następnie ktoś zostaje uderzony, a na końcu pojawia się nóż. Lewica zawsze będzie stała z dala od takich postaw i będzie mówić, że to zły kierunek. Widzimy także narastające nastroje antyukraińskie. Trzeba nad tym zapanować i nie dopuścić do eskalacji emocji.

Wicepremier i minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski zapewniał, że lewica nie boi się spotkań z ludźmi i trudnych pytań. Lewica w rządzie przez ostatnie trzy lata załatwiła wiele ważnych spraw. – Trzy lata po wyborach, rok przed kolejnymi, nie czekamy na kampanię wyborczą, by o sukcesach i porażkach rozmawiać dopiero w ostatnich sześciu tygodniach przed głosowaniem. Dlatego – wakacyjna trasa spotkań w całej Polsce.
– Nie jesteśmy „partią stołeczną” zorientowaną na mieszkańców wielkich miast. Jesteśmy tam, gdzie toczy się prawdziwe życie – w małych miejscowościach, miasteczkach i powiatach, gdzie wielka polityka często nie dociera – i dobrze, ale wiemy, że nie brakuje codziennych trosk. Jeździmy po Polsce informując wyborców, co dowieźliśmy. Renta wdowia, in vitro na NFZ, ustawa o statusie osoby najbliższej, zasiłek opiekuńczy dla rodziców ciężko chorych dzieci, wolna wigilia, cyberbezpieczeństwo, porządne kierowanie pracami Sejmu RP, ustawa łańcuchowa i wiele, wiele innych, ważnych spraw. Wiemy też, że nie wszystko jest zrobione. I że zaufanie nie jest dane raz na zawsze, trzeba na nie pracować dzień po dniu, ustawa po ustawie, konsekwentnie i bez wymówek – dopełniał uzasadnienia poseł Maciej Kopiec.
O zakresie swojej działalności w rządzie mówiły potem ministra rodziny, pracy i spraw socjalnych Agnieszka Dziemianowicz-Bąk oraz pełnomocniczka rzadu ds. równości Katarzyna Kotula.

Pierwsza przekonywała, że państwo jest od tego, żeby stać po stronie pracowników, zabezpieczać ich sytuację oraz chronić ich prawa – prawa gwarantowane przez Konstytucję – a nie pozostawiać ich na pastwę własnego losu. Bo dobrobyt buduje się pracą. Dobrobyt państwa budują pracownicy i pracownice. W interesie nas wszystkich – jako państwa, społeczeństwa i gospodarki – jest to, żeby praca w Polsce była pracą godną.
Druga z mówczyń posłużyła się przykładem, by wprost trafić do słuchaczy: „– Jarosław Kaczyński mówi – kobiety nie rodzą, bo piją. Przychodzi Mentzen i mówi: kobiety za mało piją, dlatego nie rodzą. Przychodzi Agnieszka Dziemianowicz-Bąk i mówi: Jeśli zajdziecie w ciążę i będziecie chciały wrócić szybko do pracy, to mamy „Aktywnego Rodzica”, ale mamy też „Aktywnego Rodzica”, kiedy będziecie chciały zostać w domu, albo kiedy będziecie chciały posłać dziecko do żłobka. My uważamy, że politycy na Wiejskiej bardzo często odklejeni od rzeczywistości, zamknięci w swoich vipowskich gabinetach, nie powinni się wtrącać ludziom w życie. Niech każdy wybiera, kogo chce kochać, z kim chce żyć, z kim chce mieszkać i z kim chce wziąć ślub.”.

Nie brakowało pytań od zgromadzonych uczestników, ale i słów wsparcia dla realizowanych zadań, oczekiwań (wykrzyczanych chórem), by prezydent RP podpisał ustawę o statusie osoby najbliższej.
– Reprezentuję przedsiębiorców na działalności gospodarczej. Walczycie o prawa pracownicze, będziecie bronić pracowników przed pracodawcami, czasem boję się co znów pani minister pracy wymyśli, bo dla przedsiębiorców nie robicie nic, a np. podniesienie płacy minimalnej to faktycznie obciążenie dla przedsiębiorców, a nie dla państwa. Prowadzenie działalności gospodarczej się nie opłaca, bo mam to robić tylko po to, by zapewnić pracę kilku osobom? – pytała pani Barbara.

Ministra Dziemianowicz-Bąk wyjaśniała, że przepisy wprowadzane w zakresie stosunków pracy mają prowadzić do regulowania korzystania z dobrobytu dużego państwa w środku Europy, gdzie płaca minimalna rośnie szybciej niż inflacja, przez wszystkich, którzy ten dobrobyt wypracowują, a nie tylko garstki nieuczciwych przedsiębiorców, którzy wyzyskują, zatrudniają niezgodnie z prawem, nie płacą za nadgodziny, koneserzy nieuczciwej konkurencji itp. Służy temu wzmocnienie pozycji inspekcji pracy, wliczanie zatrudnienia w ramach działalności gospodarczej do stażu pracy i przysługujących ulg pracowniczych, itp. Uczciwi przedsiębiorcy nie mają powodów do obaw. Zabierając głos, marszałek oświadczył, że lewica jest taką formacją, która stoi przy prawach pracowniczych i będzie dbała o to, by najniższe wynagrodzenie było podnoszone co najmniej o poziom inflacji. Taka jest lewica i kto nas popiera będzie na nas głosował. Musimy być taką siłą w rządzie, która to gwarantuje – podkreślał.
"Młodzi pytają" to portal nastoletnich redaktorów z Inowrocławia. Jeden z nich zwrócił się z pytaniami do przewodniczącego kujawsko-pomorskiej Nowej Lewicy Piotra Hemmerlinga – zobacz wideo TUTAJ
Pan Bartosz pytał czy znana jest w Sejmie sytuacja inowrocławskiej Inofamy i wyraził obawy o wykluczenie komunikacyjne Inowrocławia (bez połączenia z drogami szybkiego ruchu), bo przyczyni się to jeszcze bardziej do upadku gospodarki miasta.

Starszy pan adresował swoje pytanie w imieniu grupy b. żołnierzy zawodowych i funkcjonariuszy służb mundurowych – dot. zawieszania emerytury tym, którzy płacili składki ZUS za zatrudnienie po okresie przejścia na emeryturę mundurową.
Marszałek Czarzasty odpowiadając, wyliczył zadania i programy, które Lewica „dowiozła”, Warto o tym posłuchać w zapisie transmisji relacji z inowrocławskiego spotkania od 23 minuty nagrania https://www.facebook.com/NowaaLewica/videos/2148104172801507
Kończąc podkreślił, że bez względu na to, jak Koalicja jest krytykowana – w październikowych wyborach 2023 roku 11,5 mln głosujących dało Koalicji 15P upoważnienie do rządzenia krajem. – I będziemy to robili konsekwentnie, by w 2027 roku wziąć mandat do rządzenia na następne 4 lata. Są sprawy, które trzeba robić lepiej. Do takich należy ochrona zdrowia i zapowiadam radykalne zmiany, za którymi opowiedzieliśmy się jako lewica. Mamy świadomość, że jeśli Koalicja nie zmieni sytuacji w ochronie zdrowia – straci władzę.
– Lewica w tym rządzie dużo dowiozła. Trzeba to wiedzieć, że alternatywą dla tego rządu jest Braun, Czarnek, Kaczyński, Mentzen, Bosak. Nie chcę takiego rządu, chcę Polski w Unii Europejskiej, bo jak ktoś uważa, że za czasów przynależności do UE nic się na dobre nie zmieniło w Polsce, to albo jest z PiS-u, albo się nazywa Nawrocki, albo jest idiotą. (oklaski) W sporze z Ukrainą musi być ktoś mądrzejszy, żebyśmy się nie obudzili, kiedy Rosja będzie na naszych granicach. Kiedy sytuacja na świecie jest niepewna – najgorsze zjawiska się aktywują. Trzeba je nazywać, co jest dobre, a co złe i nie dać się zastraszyć – wyjaśniał marszałek.

Młody człowiek podzielił się refleksją o układzie niezgodnym z Konstytucją i podziałem władzy ustawodawczej i wykonawczej, kiedy jednocześnie posłowie zasiadają w rządzie. Poparł ustawę o statusie osoby najbliższej. Pytał także o pozycję i przyszłość w Koalicji ugrupowania Polska 2050 RP.
Pan Romek pytał o likwidację podatku Belki.
Starsza pani pytała o bezpieczeństwo w warunkach wojny hybrydowej. Zobacz też TUTAJ
Jak widać, zainteresowania uczestników spotkania były różnorodne, związane z zagadnieniami ogólnymi, ale i ze sprawami bliskimi ludziom na co dzień. Odpowiedzi gości z lewicy wielokrotnie nagradzane były oklaskami.
Po zakończeniu spotkania był jeszcze czas na indywidualne rozmowy z każdym, pamiątkowe fotografie i własne przemyślenia.

Trudno oprzeć się refleksjom napisanym już po spotkaniach w Kruszwicy i Inowrocławiu przez jednego z młodych ludzi, współprowadzącego spotkania, podchodzącego z mikrofonem do osób zgłaszających się z pytaniem – Kacpra Nowickiego.
Cała jego wypowiedź jest do przeczytania pod linkiem: https://www.facebook.com/kacperadamnowicki , a fragment cytuję poniżej:
„– Możemy w nieskończoność wykłócać się o to, co rząd dowozi, a czego nie i która lewica jest lepsza. Te dyskusje są potrzebne, ale nie mogą być celem samym w sobie. Jedna rzecz jest natomiast dość klarowna – co się wydarzy, jeśli w przyszłorocznych wyborach wygra ekstremistyczna prawica? Nasze dzisiejsze spory będą wtedy bardzo, bardzo nieaktualne.
Moje spojrzenie na tę sprawę jest jasne. Przyszła większość parlamentarna musi zależeć od strony lewicowej, a nie od kolejnego neoliberalno-konserwatywnego startupu politycznego, który na końcu okaże się PSL-em w ładniejszym opakowaniu. I chcę w tej sprawie zrobić tyle, ile mogę.
Uważam, że Lewica jest tą odpowiedzią. Jest odpowiedzią dla rozczarowanych hamowaniem postępowych zmian przez konserwatywnych koalicjantów. Dla tych, którzy wiedzą, że w systemie Dhonta podział mandatów jest bezlitosny. Dla tych, którzy mają świadomość, o co toczy się walka.

Dlatego wakacje spędzę w dużej mierze w trasie. Wybory nie zdecydują się tylko w Poznaniu i Warszawie, ale w Kruszwicy, Inowrocławiu, Malborku, Giżycku i Bielsko-Białej. I to tam trzeba jechać, żeby zrozumieć, co się stało, że Prezydentem jest dziś Karol Nawrocki.
Nie interesuje mnie, kto miał gdzie dziadka, a kto woli moralną słuszność od prawdziwej walki. Obchodzi mnie to, żebym miał gdzie spokojnie żyć i wychować dzieci. Obchodzi mnie Braun poza parlamentem, obchodzi mnie PiS i Konfederacja w głębokiej opozycyjnej defensywie.”.
Dlatego tak cenny będzie dorobek całej letniej trasy Lewicy – dla ludzi, którzy na spotkania przyjdą może będzie chwilą refleksji, ale dla kierownictwa Nowej Lewicy – drogowskazem nie do przecenienia.
W niedzielnych spotkaniach na Kujawach udział wzięli:
- marszałek Sejmu RP Włodzimierz Czarzasty i przewodniczący Nowej Lewicy;
- wicepremier i minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski, poseł kujawsko-pomorski i I wiceprzewodniczący Nowej Lewicy;
- ministra rodziny, pracy i polityki społecznej Agnieszka Dziemianowicz-Bąk, wiceprzewodnicząca Nowej Lewicy;
- posłanka, sekretarz stanu w KPRM Katarzyna Kotula, wiceprzewodnicząca Nowej Lewicy;
- posłanka Bożena Borowiec;
- senator Maciej Kopiec;
- poseł Piotr Kowal;

- senator Stanisław Pawlak;
- poseł Andrzej Szejna;
- posłanka Katarzyna Ueberhan;
- posłanka Joanna Wicha;
- I wicewojewoda kujawsko-pomorski Piotr Hemmerling – przewodniczący Kujawsko-Pomorskiej Rady Wojewódzkiej Nowej Lewicy.
- zastępca prezydenta Bydgoszczy Mirosław Kozłowicz – przewodniczący bydgoskiej Nowej Lewicy;
- Kazimiera Janiszewska – przewodnicząca toruńskiej Nowej Lewicy;
- Włodzimierz Figas – przewodniczący Zarządu Powiatowego Nowej Lewicy w Inowrocławiu;
- wicedyrektor KOWR Jan Szopiński, radny lewicy w Bydgoszczy, poseł IX kadencji Sejmu;
- przedstawiciele Młodej Lewicy z Filipem Komorowskim współprzewodniczącym wojewódzkich struktur.
Fot. uczestników
Więcej zdjęć do pobrania z Inowrocławia TUTAJ
Opr. nim, 6 lipca 2026 r.

















